wtorek, 31 grudnia 2013

Moje Życzenia na 2014 r. (i pyszny tort już nie długo)




Odwiedzającym mojego bloga,
Życzę wszystkiego najlepszego,
by każdy dzień był taki jak powonień,
byśmy potrafili przyjmować wydarzenia takimi jakimi będą
i mogli kochać innych jakimi są, bez ich zmieniania. 

poniedziałek, 23 grudnia 2013

KORZENNE BABECZKI Z KASZĄ MANNĄ I OLEJEM RZEPAKOWYM

Zawsze szukałam ciasta na babeczki, które zarówno na drugi jak i trzeci dzień będą świeże i wilgotne. Babeczki, które będą przywoływały miłe wspomnienia świąt jaki i łączyły w sobie ulubione przeze mnie przyprawy korzenne. I tak eksperymentując przygotowałam korzenne babeczki.  





Składniki na 12 babeczek: 

WITRAŻ - PIERNIKOWA SZOPKA z olejem rzepakowym

Pomysł na szopkę zrodził się pod wpływem obecnych w internecie domków z piernika o raz wycinki z gazety gdzie zaprezentowany był szablon szopki - witraż. Zadanie okazało się nie tak łatwe jak na początku myślałam. Ciasto w wykonaniu jest proste, ale później jest trochę więcej zabawy. Z ciasta korzystam już kilka lat i zawsze robię podwójną porcję, dlatego, że obdarowuję bliskich i znajomych. W tym roku pierwszy raz zrobiłam je w formie witrażów: szopki oraz zawieszek choinkowych. Pierniczki są miękkie, świeże i wyśmienite zarówno po upieczeniu jak i po tygodniu.  



  


poniedziałek, 16 grudnia 2013

"KURONIOWIE PRZY STOLE" - recenzja

Życie potrafi bardzo zaskakiwać. W życiu nie ma przypadków. Bóg doskonale kieruje światem. I choć w ostatnim czasie przeżywałam chwile trudniejsze, to były również i te bardzo miłe. 
Stało się tak, że nie dawno trafiłam na profil Jakuba Kuronia na FB, w momencie kiedy promował swoją książkę, a później zorganizował konkurs. Podeszłam do tego dość spokojnie i z pewnym dystansem, bo jeszcze nigdy w żadnym konkursie organizowanym na FB nie wygrałam. A tu miłe zaskoczenie kiedy zobaczyłam moje wyniki. Ucieszyłam się bardzo, ponieważ jestem fanką kuchni Kuroniów, najpierw za sprawą Pana Maciej a teraz jego synów.  
Książka dotarła do mnie 6 grudnia w Mikołaja. Listonosz był bardzo zadowolony, kiedy mogłam odebrać od niego przesyłkę, ponieważ jak sam stwierdził: dobrze, że Panią zastałem, ponieważ nie będę musiał dźwigać wyjątkowo ciężkiej przesyłki. A był to dzień, w którym dodatkowo szalał huragan Katrina.   


 


Książkę można śmiało określić - wehikuł czasu. Po przez rodzinne opowieści, które przedstawił Jakub, zabiera nas w czasy naszych dziadków i pradziadków. Wspomnienia napisane lekkim piórem w sposób humorystyczny, a do tego uruchomiająca wyobraźnie czytelnika np. Pan Maciej Kuroń w małym Fiacie czy wybuchowy piekarnik. 
Po części zawierającej opowiadanie zaczynamy przygodę kulinarną czyli przepisy na potrawy smaczne, zdrowe a przede wszystkim z dostępnych składników. Każdy przepis opatrzony został dokładni opisany i sfotografowany co dla mnie osobiście jest wielkim plusem. Zarówno fani wykwintnych dań czy domowych wyrobów garmażeryjnych, jak również wegetarianie i słodkożercy odnajdą w niej ciekawe przepisy.  



 

  


W książce znalazłem wiele przepisów prostych a jednocześnie bliskich mojemu sercu jak np.: serek zgliwiały, który znam jako smażony ( mam go w lodówce), awanturki, leniwe czy nadziewany boczek. 
Książkę polecam tym, którzy kochają polską i litewską kuchnię, a także dla tych którzy może stawiają dopiero pierwsze kroki w kuchni lub czują, że gotowanie to nie dla nich.  

Gorąco polecam.  

 



Jakub Kuroń  
"Kuroniowie przy stole" 
wydawnictwo Czarna Owca 
oprawa twarda 
250 str.








niedziela, 1 grudnia 2013

MAŁE CO NIECO-śniadaniowe babeczki bez mąki i cukru

Inspiracją do tego stało się cytrynowe ciasto greckie, którym zachwycała się znajoma po powrocie z wakacji. Wielką zaletą tej wersji babeczek jest to, że długo zachowują świeżość, są delikatne w smaku, chociaż sycące co ważne jest przy śniadaniu, a przy tym słodkie choć bez cukru. A dodatek soku pomarańczowego soku Tymbark i skórki z pomarańczy sprawia, że smak długo pozostaje w ustach i na pewno nie skończy się na jednej babeczce. Po prostu wciągają.

Babeczki oprócz tego, że wciągają są pełnowartościowe po przez zdrowe płatki owsiane, otręby pszenne, marchew, miód i sok.


Propozycja podania: babeczki podajemy z sokiem Tymbark 100% natury.  


TYMBARK-SZKLANKA SOKU NA ŚNIADANIE, KAŻDEGO DNIA.


 


Składniki: 

1 jajko 
3/4 szklanki soku pomarańczowego 
200 g kaszki manny 
3 łyżki otrąb pszennych 
4 łyżki płatków owsianych 
1 mała marchewka 
1/2 łyżeczki cynamonu 
szczypta sproszkowanego imbiru 
3 łyżki miodu
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia  

Wykonanie:   
Marchew obieramy i ścieramy na dużych oczkach. Wszystkie składniki mieszamy razem. 
Każdą babeczkę możemy nadziać jabłkiem.
Napełniamy foremki do babeczek. Pieczemy ok. 20 min. w temp. 160 *C.  

autor: przepis własny


poniedziałek, 7 października 2013

DYNIOWE DO KAWY Z PRZECIEREM

Jak wspominałam we wcześniejszym poście dostałam dużą dynię i trzeba było ją wykorzystać. Nie jadłam jeszcze ciasta dyniowego więc postanowiłam się z tym tematem zmierzyć. Ciasto to powstało za pomocą metody prób i błędów tzn. chodziło mi o otrzymanie odpowiedniej konsystencji by dobrze się upiekło. Dyniowy smak ciasta postanowiłam wzbogacić po przez dodanie koncentratu pomidorowego Pudliszki. Dzięki dodatkowi koncentratu ciasto w swojej konsystencji stało się bardziej delikatne zyskując ciekawy smak, z który sama dotychczas się nie spotkałam.





Składniki:  

500 g dyni bez pestek i skóry
2 szklanki mąki
3 jajka
1/2 szklanki cukru
2 łyżki kaszki manny
2 łyżki oleju
1/3 szklanki mleka
1 łyżka syropu buraczanego (melasy)
1/2 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka proszku do pieczenie
1 łyżeczka sody
1 łyżka przecieru pomidorowego Pudliszki  

Dodatek:ciasto po podaniu na talerze polałam syropem buraczanym ale równie dobrze smakować będzie z wybraną melasą np. karobową.

Wykonanie:

Dynię obieramy, oczyszczamy z pestek i kroimy w kostkę. Następnie dusimy w garnku z odrobiną cukru i wody, aż będzie miękka. Studzimy.
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę.  Dodajemy płynne składniki, mieszamy. Dodajemy dynię i przecier pomidorowy. Następnie wsypujemy mąkę wymieszaną z sodą i proszkiem oraz cynamon.
Gotowe ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy w temp. ok.170*C przez godzinę. 


autor: pomysł własny




NIEBO W GĘBIE czyli mój sposób na dynię

Od znajomego dostałam 3 kg dynię. No i się zaczęło  Placuszki dyniowe a potem zaczęłam tworzyć własne przepisy z tego co miałam w kuchni. I tak stworzyłam własne risotto dyniowe. Sama byłam zaskoczona tym, że dynia doskonale komponuje się z ryżem, a do tego papryka zielona, czerwona, pomidory. Całą kompozycję smaku zamyka przecier pomidorowy Pudliszki, który jeszcze bardziej podkreśla smak potrawy. 
Odkąd pamiętam przecier pomidorowy i produkty marki Pudliszki towarzyszą mi w mojej kuchni. Za ich sprawą wyczarowałam nie jedną wspaniałą potrawę i nie była to zwykła zupa pomidorowa. Miałam okazję również przyrządzić je dla gości, którzy prosili o dokładkę. Od dziś danie to stało się moim ulubionym sposobem na dynię.    

Moja mała rada: Przy niedoborach potasu zalecam spożywanie przecieru i soku pomidorowego, szczególnie gdy na naszych straganach czy sklepowych pólkach brakuje świeżych krajowych pomidorów.

PUDLISZKI BO...ten smak nie jest kwestią przypadku
  • Słoiczek 200 g naszego koncentratu jest przygotowany z 1,0-1,2 kg świeżych pomidorów, bez substancji konserwujących.
  • Zebrane pomidory nie są składowane. Ich przetwarzanie na koncentrat odbywa się na bieżąco.



 

Składniki:
 
 1 szklanka brązowego ryżu
400 g dyni (obranej)
1 papryka zielona
1 papryka czerwona
1 pomidor
1 mały por lub 1/2 dużego pora 
1 łyżka ziaren słonecznika
1,5 łyżki przecieru pomidorowego Pudliszki 
sól, pieprz, curry do smaku 

Wykonanie:

Ryż gotujemy w osolonej wodzie pod przykryciem ok 30 min. W tym czasie na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojony por. Delikatnie smażymy. Lekko podsmażony por odkładamy na miseczkę, a na patelni smażymy obraną i pokrojoną paprykę - od czasu do czasu mieszamy. Dynię obieramy i kroimy w kostkę i dodajemy do papryki. Smażymy.  Do tego wrzucamy usmażony wcześniej por oraz obrany i pokrojony pomidor oraz słonecznik. Doprawiamy do smaku i oczywiście nie zapominamy o podkreśleniu go za pomocą przecieru pomidorowego Pudliszki. 
Gdy warzywa będą prawie miękkie dodajemy ugotowany ryż. 



autor: pomysł własny  




 

niedziela, 6 października 2013

NAJSŁYNNIEJSZY RARYTAS MOJEGO DZIADKA

Może kogoś zdziwić dlaczego najsłynniejszy. A więc moją historię zacznę od początku. 

Mój dziadek był piekarzem. Zajmował się nie tylko wypiekaniem chleba, ale również przepysznych ciast i ciasteczek. Ponieważ jego piekarnie, która mieściła się przy ul. Libelta, była najlepiej prosperującą w mieście (szczególny rozkwit przypada na okres międzywojenny) ludzie ciągnęli do jego piekarni z całego miasta. Mój dziadek specjalizował się szczególnie w wypiekaniu wspaniałych biszkoptów ( a przy tym tortów-tym zajmowała się już moja babcia), rolad, makowców oraz anyżków, które do dziś wspominają, a nawet czują ich smak moja mama i jej bracia. 
Z rodzinnych opowiadań pamiętam, że dzięki temu, iż dziadek był piekarzem przeżył wojnę. Moi wujkowie opowiadają, iż byli świadkami nie jednego zdarzenia. Widzieli przez okno jak niemieccy żołnierze (miał pod płaszczem ukryty chleb dla sąsiadów) zatrzymali dziadka, strzaskali rower i pobili, bo dobrze wiedzieli co ukrywa. Ale zawsze darowali mu życie ponieważ był zmuszony wypiekać chleb tylko dla Niemców.  
Po wojnie wkroczyli Rosjanie,którzy całkowicie zniszczyli jego piekarnie, której nie był już stanie odbudować.

Ale teraz wróćmy do najsłynniejszych w mieście anyżków. Dlaczego do nich nawiązałam, ponieważ pamiętam, że gdy odwiedzałam mojego dziadka w jego domu pachniało anyżem, a to za sprawą wypiekanych przez niego ciasteczek. To dzięki niemu poznałam smak i zapach anyżu i postanowiłam do tego przepisu wrócić i sprawić niespodziankę mojej mamie i wujkom i przywołać na nowo również smak ich dzieciństwa. Wypiekając ciasteczka zawsze trzymam się ściśle wskazówek mojego dziadka, zapisanych w maminym zeszycie. 
Za anyżem trochę się na biegałam, ale znalazłam go w sklepie zielarskim.  







Składniki:   

3 jajka 
185 g cukru
185 g mąki 
2  płaskie łyżeczki anyżu (całe ziarenka-nie rozdrabniamy)  

Jajka ubijamy z cukrem nad parom przez ok. 10 min (wskazówka mojego dziadka - para nie może być za gorąca i ubijamy przez 15 min ale wtedy nie było mikserów, wszystko ręcznie). Odstawiamy, ale dalej ubijamy, aż ostygnie. Po tym dodajemy mąkę i wsypujemy anyż. Delikatnie mieszamy za pomocą trzepaczki lub łyżki. 
Gotowe ciasto za pomocą łyżeczki nakładamy na blachę (u mnie od piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia, w dość dużych odstępach, bo ciasteczka się rozlewają i obsypujemy cukrem. 





Pozostawiamy ciasteczka do wyschnięcia na drugi dzień. Następnego dnia pieczemy w piekarniku na złoty kolor  (piekłam w temp 160*C na złoty kolor.  


autor: oryginalny przepis mojego dziadka. 


Więcej na temat książki Moje smaki nastronie: 

2 W 1 CZYLI SMAKI MOJEGO DZIECIŃSTWA

Moje dzieciństwo to przede wszystkim smak bloku czekoladowego, wafelków Tola oraz okrągłych andrutów. A skąd delikatnie słodkie andruty wzięły się w moim dzieciństwie. Stąd, że dom w, którym rodzice wynajmowali mieszkanie było połączone z dawniejszą piekarnią mojego dziadka, która została zastąpiona przez wytwórnie wafelków-okrągłych andrutów. Pamiętam do dziś jak lubiłam po powrocie z przedszkola przychodzić i z pełnym zaciekawieniem przyglądać się pracy pań, które robiły andruty. Było tam na prawdę gorąco. Do dziś ma przed oczami obraz piecy, które otwierane były tak jak dzisiejsze powiedzmy np. gofrownice, z tym, że one były prawie całkiem płaskie z wgłębieniem może 1 milimetrowym delikatne wgłębieniem w kształcie koła. Panie z wielkiego garnka nalewały chochlą ciasto i zamykały piece i po chwili wyciągały gotowe wafelki. Pamiętam również, że czasami do mojego domu trafiał karton z wafelkami, taki które się trochę połamane ale zawsze tak samo smaczne. 
A z domu wyniosłam smak czekolady. Mama przyrządzała mi czekoladę zrobioną na mleku w proszku, które w czasach pustych półek sklepowych było i tak trudne do zdobycia. I mimo, że że sklepowe półki pełne są czekolad i to o smaku jakim tylko dusza zapragnie, to i tak wracam do przepisu mojej mamy na czekoladę. Pamiętam również, że w szafce kuchennej w puszce schowane były ciasteczka, które wypiekała, a które,  dostawałam po niedzielnym obiedzie.  
Dlatego postanowiłam połączyć te dwa smaki w jeden i stworzył kruche babeczki z dżemem malinowym i domową czekoladą.    

Ponieważ miałam blaszkę na 10 babeczek,które zrobiła 3 dni wcześniej, to z pozostałego ciasta wykonałam ciasteczka. To samo zrobiłam z czekoladą, którą uzupełniłam babeczki, pozostałą wypełniłam silikonowe serca i pozostawiłam do zastygnięcia. 

 




KRUCHE BABECZKI (w oryginale ciasteczka) 

Składniki:
3/4 kostki margaryny 
500 g mąki  
1 szklanka cukru
2 jajka 
2 łyżki mleka 
2 łyżeczki (płaskie) proszku do pieczenia 

Wykonanie: 

Mąkę przesiewamy przez sito na blat stołu. W mące robimy otwór do którego dodajemy pozostałe składniki. gotowe ciasto rozwałkowujemy na grubość 4 mm i uzupełniamy foremki na babeczki lub w przypadku ciasteczek wykrawamy dowolne kształty. 
Pieczemy w temp. 160-170* C na złoty kolor. 

CZEKOLADA  

Składniki: 

200 g mleka w proszku 
1 kostka masła 
1 szklanka cukru 
3 łyżki kakao 
1/2  szklanki mleka 
garść orzechów 
garść rodzynek 
150 g herbatników 
ja urozmaiciłam przepis przez dodanie: 
2 łyżki płatków owsianych 
2 łyżki amarentusa 
3 łyżki migdałów w słupkach  

Wykonanie:  

Mleko zagotowujemy, dodajemy masło. Gdy masło się stopi dodajemy cukier i pozostałe składniki oprócz mleka. Ściągamy z ognie i dodajemy mleko w proszku.  

A teraz łączymy smaki tzn. dno gotowe babeczki smarujemy dżemem o dowolnym smaku ( u mnie malinowy) i kładziemy gotową ciepłą jeszcze czekoladę (dlatego babeczki dobrze jest upiec wcześniej by na świeżo nadziać je czekoladą.


autor: przepisy pochodzą z zeszytu mojej mamy.  

Więcej na temat książki M. Morana na stronie:
 http://muza.com.pl/product.php?id_product=1470
    

środa, 25 września 2013

MAKOWE GOFRY DROŻDŻOWE

Naszła mnie wielka ochota na gofry, a z nią pomysł na akcję. Są to drugie gofry, które mogę śmiało polecić ale nie ukrywam, że przepis został przeze mnie zmodyfikowany po przez zmniejszenie ilości drożdży i dodanie maku. Bardzo dobrze smakują z malinami i bitą śmietaną ale co tu dużo opisywać każdy ma swoje ulubione dodatki. Przepis Pawła z kuchni Lidla.   



 

 

Składniki: 


185 g mąki pszennej

70 ml mleka 
15 g drożdży
2 jajka 
1 opakowanie cukru wanilinowego 
100 g masła, roztopionego 
100 g cukru    
1 łyżka maku

Dodatki: 


śmietana kremówka 

dżem malinowy 

migdały w płatkach 

Wykonanie: 

Drożdże rozcieramy z połową ilości cukru, aż uzyskamy płynną konsystencję. Mleko podgrzewamy do temperatury 35-40 stopni C (delikatnie ciepłe). Do płynnych drożdży stopniowo dodajemy rozpuszczone masło, cukier wanilinowy, stopniowo mąkę (pozostawiamy niewielką część) i podgrzane mleko. Mieszamy.
Jajka ubijamy za pomocą miksera z drugą połową cukru trzcinowego. Do ciasta dodajemy ubite jajka i pozostałą część mąki. Całość łączymy i wsypujemy opłukany nie mielony mak. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30-40 minut. Wyrośnięte ciasto mieszamy i tradycyjnie pieczemy w gofrownicy (gofry tego typu nie będą miały ostrych kantów). 




wtorek, 10 września 2013

NAJLEPSZE CIASTO GOFROWE...Palce lizać

Ciasto to nieodłącznie towarzyszy mi od ponad 5 lat. Powstało metodą prób i błędów. Pierwszy przepis jaki wypróbowałam pochodził z pudełka po gofrownicy, był dobry jednak przywierał mimo prawidłowej obsługi sprzętu. I od tego zaczęłam moje poszukiwania i modyfikacje, aż powstało moim zdaniem idealne ciasto nie tylko smaczne, chrupiące ale co najważniejsze nie przywierające do gofrownicy. Gofry te bardzo zbliżone są do tych, które jadłam kilka lat temu nad morzem. Wyśmienicie smakują z bitą śmietaną, owocami, polewą czekoladową, karobem, syropem klonowym, miodem, jogurtem itd. można by jeszcze długo wymieniać. 




 


Składniki na 13 gofrów:  

3 szklanki mąki pszennej 
4 jajka (białka ubić osobno)
1/2 szklanki oleju 
2 szklanki wody 
5 łyżek cukru 
3 łyżeczki proszku do pieczenia  
szczypta soli 
cukier waniliowy 

Wykonanie: 

Wszystkie składniki łączymy razem i mieszamy do uzyskanie jednolitej masy. Na końcu dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek. 
Piec w gofrownicy na złoty kolor. 





wtorek, 3 września 2013

TRZY ZNAKI SMAKU...

Wróciłam z urlopu i biorę się ostro do pracy. Przed urlopem uczestniczyłam w VII Ogólnopolskim Festiwalu Dobrego Smaku w Poznaniu. Swoje produkty prezentowali producenci nie tylko z Polski, ale i z zagranicy. Była to również doskonała okazja do tego, aby w szczególny sposób prezentować nasze rodzime perełki - produkty, które zasługują na szczególną uwagę. Swoje stoiska miały produkty wchodzące w skład Trzech Znaków Smaku. Dzięki tej kampanii dowiedziałam się, że moje ulubione produkty tj. andruty kaliskie, oscypek, rogal świętomarciński, wielkopolski ser smażony biorą w niej udział. Większość tych produktów można było na miejscu spróbować i kupić. Naprawdę było w czym wybierać.

 
 

piątek, 23 sierpnia 2013

ZUPA EZAWA czyli szybko i zdrowo.

Znamy historię Ezawa (Księdze Rodzaju 25,33-34,), który swoje pierworództwo sprzedał Jakubowi za miskę soczewicy i to mnie skłonił do nadania takiej nazwy mojej zupie. No właśnie soczewica, pomidor, kasza, marchew i i pozostałe składniki tworzą wyśmienitą kompozycję smakową. Uważam, że najważniejsze w jakiejkolwiek diecie, szczególnie gdy stosują ja osoby zapracowane powinien być smak, szybkość wykonanie, wartości odżywcze. I tak jak podaje dr Jean Michaelu Cohenie twórca diety Paryskiej, dieta nie może być ani uciążliwa, ani wnosząca spustoszenie do naszego organizmu. Dieta oparta na zdrowych daniach bez cukru i mąki ma jak najbardziej znaczenie, skoro jest to dieta stosowana na co dzień we Francji, a którą z powodzeniem można przystosować do polskich realiów.
Tworząc tę zupę szukałam najbardziej wartościowych składników.  

Soczewica czerwona i zielona są bogate w witaminy A,BI, B2, B6, C, PP oraz magnez, fosfor, żelazo, sód,  potas.  

Kasza kuskus wytwarza się z pszenicy twardej (durum), która zawiera więcej białka, niż pszenica miękka, używana w Polsce do produkcji pieczywa i kaszy manny. Oprócza białka zawiera również węglowodany, a co najważniejsze zaledwie 2 g tłuszczu na 100g i nie zawiera cholesterolu. Jest też dobrym źródłem niacyny, tiaminy i żelaza.   

Marchew zawiera odżywcze węglowodany, białko, liczne karoteny (prowitamina A α- i β-karoten), olejek lotny, witaminy B1 i B2, B6, C, E, H, K, PP oraz wapń, żelazo,miedź i fosfor, a także pektyny. 

Pomidorów, które są źródłem  witamin i substancji odżywczych. Z witamin zawierają najwięcej karotenu, witaminy: C, K, E, B1, B2, B3, B6, kwas foliowy i biotynę. Ze składników mineralnych, pomidory najbogatsze są w potas, sód, fosfor, magnez, wapń, żelazo, miedź, cynk, mangan. Ale przede wszystkim pomidory są niezwykle bogate w likopen, cenny antyutleniacz, który nadaje pomidorom czerwony kolor. Pomidory dostarczają niewielu kalorii i są zasadotwórcze.  

st lekko strawna 





Składniki na 2-3 porcje: 

900 ml wody
200 g piesi z kurczaka (gotowana ok. 303 kcal) 
30 g soczewicy zielonej   (99 kcal)
40 g soczewicy czerwonej    (108 kcal)
30 g kaszy kuskus   (gotowana ok 34 kcal) 
2 średnie marchewki  (gotowane 47 kcal) 
1 pietruszka    (28 kcal) 
1 średni pomidor (ok 150 g - ok 30 kcal)
sól, pieprz, curry, cynamon, tymianek, oregano, 
2 listki mięty cytrynowej -świeże

Wartość kaloryczna całej zupy: 649 kcal


Wykonanie:

Pierś z kurczak doprawiamy solą, pieprzem i pozostałymi przyprawami według uznania. Następnie gotujemy w wodzie. Gotową pierś kroimy kostkę. W wodzi, w której gotowała się pierś gotujemy soczewicę, po 20 min dodajemy obraną i startą marchewkę, pietruszkę, Gdy soczewica będzie miękka dodajemy ponownie pierś z kurczaka i ewentualnie ponownie doprawiamy do smaku. Na 2 min przed podaniem dodajemy obrany i pokrojony pomidor oraz kuskus. Delikatnie podgrzewamy na małym ogniu (2 min). Podajemy i dekorujemy według uznania. 




autor: pomysł własny


czwartek, 22 sierpnia 2013

WITAMINOWY PÓŁMISEK

Przepis jak wiele innych narodził się dość spontanicznie a powstał z tego co znalazłam w mojej kuchni i lodówce. Zawsze staram się, by żadne produkty spożywcze nie zmarnować i tym razem tak było. Staram się zdrowo odżywiać, chociaż nie stronię od słodkości. Danie składa  się z samych warzyw tylko do dekoracji użyłam kilka żurawin. Bardzo dużym atutem tej potrawy jest nie tylko to, że jest zdrowa i pełnowartościowa ale przede wszystkim łatwa i szybka w wykonaniu.


Danie składa się przede wszystkim z:  

Białej kapusty, która bogata jest w witaminy z grupy B, witaminę A, C i E, a także składniki mineralne takie jak fosfor, mangan, wapń, żelazo i siarkę. Ta ostatnia ma ogromne znaczenie na stan skóry, włosów i paznokci. Jest niskokaloryczna i lekkostrawna, a więc doskonała dla osób będących na diecie. Dzięki błonnikowi nadaje wrażenie sytości. 

Pomidorów, które są źródłem  witamin i substancji odżywczych. Z witamin zawierają najwięcej karotenu, witaminy: C, K, E, B1, B2, B3, B6, kwas foliowy i biotynę. Ze składników mineralnych, pomidory najbogatsze są w potas, sód, fosfor, magnez, wapń, żelazo, miedź, cynk, mangan. Ale przede wszystkim pomidory są niezwykle bogate w likopen, cenny antyutleniacz, który nadaje pomidorom czerwony kolor. Pomidory dostarczają niewielu kalorii i są zasadotwórcze. 

Zielonych ogórków, które w 96% składają się z wody. Ogórki nie są zasobne w witaminy i minerały ale  znajdziemy w nich niewielkie ilości witaminy C, K i witamin z grupy B, z minerałów są źródłem potasu, magnezu, miedzi i manganu. 

Sezamu, którego wartość odżywcza jest porównywalna do wartości białka jaja kurzego. Ziarna sezamowe są niezwykle cennym źródłem protein, witamin A, E, witamin z grupy B, magnezu, potasu, wapnia, żelaza, cynku i fosforu. Wysoka zawartość aminokwasów sprawia, że sezam jest bardzo łatwo przyswajalny przez organizm. Przede wszystkim jednak sezam zawiera nisko cholesterolowe tłuszcze z grupy omega 3 i unikatowe substancje takie jak sesamol i sesamolina, które są najlepszymi znanymi naturalnymi przeciwutleniaczami, spowalniającymi w organizmie procesy starzenia. 

Olej rzepakowego, który jest źródłem drogocennych kwasów Omega-3, jednocześnie posiadając jeden z najniższych poziomów nasyconych kwasów tłuszczowych, które mają niekorzystny wpływ na nasz organizm. Ponadto stanowi on bogate źródło cennych dla zdrowia witamin: witaminy E- zwanej witaminą młodości oraz prowitaminy A, a także steroli roślinnych, które wspomagają nasz organizm w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi.

 

Składniki podstawowe na 2 porcje:

300 g białej kapusty   (69 kcal)
150 g ogórka zielonego     (25 kcal)
2 pomidory-średniej wielkości (u mnie to 256 g)   ( 33 kcal)  
20 g sezamu   ( 130 kcal) 
2 łyżki oleju rzepakowego  (176 kcal)
sól, pieprz, curry, tymianek, oregano  

Do dekoracji: 
biała papryka (o mnie 5 plastrów) 
żurawina 5 sztuk 

Kaloryczność potrawy bez dekoracji: 
całość = ok 433 kcal 
1 porcja = ok 217 kcal


Wykonanie:  

Kapustę oczyszczamy i drobno szatkujemy. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy kapustę. Smażymy na półmiękko od czasu do czasu podlewając delikatnie wodą. Wsypujemy sezam. Ogórki myjemy i kroimy w paski  i dodajemy do kapusty.Dodajemy przyprawy.  Pomidory obieramy ze skórki, kroimy w dużą kostkę i wrzucamy na patelnie do kapusty na 2 minuty przed podaniem-dzięki temu zachowają swoje cenne składniki. 
Dekorujemy według uznania.   



 

autor: pomysł własny 


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

SMACZNIE W POZNANIU czyli Festiawl Dobrego Smaku, Poznań 2013

Wczoraj zakończył się VII Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku, który trwał cztery dni. Mimo, że festiwal skierowany był głównie dla dorosłych, nie zapomniano jednak o milusińskich. na których czekało wiele atrakcji w postaci zajęć plastycznych oraz wspólnego gotowania z rodzicami pod okiem szefów kuchni (Marcin Budynek). Podczas Festiwalu wystawcy z całej Polski reprezentowali swoje najlepsze produkty, a wśród nich można było znaleźć owoce, przetwory, miody, wina, piwa, chleby, ciasta, sery, dania obiadowe itd. Oprócz tego odbywały się liczne pokazy kulinarne, spotkania degustacyjne i dyskusyjne oraz koncerty. Oczywiście na Festiwalu nie mogło zabraknąć warsztatów kulinarnych (w których również uczestniczyłam-o tym niebawem). Dodatkową atrakcją był odbywający się po raz IV Poznański Bieg Kelnerów WineBridge. Na sympatyków rękodzieła również czekały atrakcji. Dzięki Festiwalowi uczestnicy mogli dowiedzieć się na temat: wieprzowiny PQS, Trzech Znaków Smaku (niebawem więcej na ten temat) czy kurczaków z chowu zrównoważonego nie karmionych antybiotykami.   

Festiwalowa scena i pokazy kulinarne

 
 
m.in. Marcin Budynek
 

czwartek, 15 sierpnia 2013

"KSIĄŻKA KUCHARSKA" z duszą - inż. Zofia Czerny 1954 R.

Moja rodzinna perełka z 1954 r.  Cienka, bo tylko 496 s. dobrych rad, wskazówek i przede wszystkim ciekawych  przepisów. Książka ta jest ponadczasowa, bo do dzisiaj w niektórych publikacjach czy to książkowych czy prasowych, można odnaleźć przepisy w niej zawarte.
Książka została podzielona na dwie części. Pierwsza zawiera istotne informacje na temat żywienia, metod kucharskich oraz narzędzi pracy i ich konserwacji. Druga część pełna jest przepisów na zakąski, zupy, potrawy z warzyw, z mięsa, sosy, napoje, desery i ciasta.  


 


 


 


autor: recenzja własna.


 

Z ZIEMI WŁOSKIEJ DO KUCHNI POLSKIEJ...



Wiem, że kuchnia włoska ma wielu zwolenników i ja do nich należę. A jeżeli ktoś był we Włoszech to wie o czym mówię, bo i ja miałam okazję tam być może nie w celach typowo turystycznych ale troszkę zobaczyłam i poznałam smaczną stronę Włoch. A okazja jaka mnie tam przywiodła to spotkanie młodzieży z Papieżem obecnie emerytem Benedyktem XVI w 2007 r. Nie zapomnę do dzisiaj tego klimatu, wąskich uliczek, uroku małego miasteczka (Mondolfo), straganów ze świeżymi owocami i małych sklepików, okiennic i roślin, które mamy często w domach ale tam osiągają wielkość 2-4 m. Do dzisiaj mam w ustach smak figi, którą zerwałam no i oczywiście tortilli z szynką parmeńską czy z nutellą, bardzo słodkie i smaczne tarty również z nutellą lub dżemem brzoskwiniowym, makaron z sosem pomidorowym i parmezanem i wieczorne życie wśród tańców i śpiewów. Nie można zapomnieć o wyśmienitych lodach w wielu smakach.
No i właśnie o tym jest książka "Podróże kulinarne. Kuchnia włoska, tradycje ,smaki, potrawy." Jest to pierwszy tom z 25 przestawiających kuchnie świata. Kiedyś sprzedawany był jako dodatek z dziennikiem ogólnopolskim, obecnie można jeszcze dostać na wyprzedażach.
Książka wciągająca od pierwszego działu, świetnie napisana, prostym językiem. Prawdziwa podróż kulinarna po Włoszech. Działy i przepisy na tradycyjne dania opatrzone zostały bardzo ładnymi fotografiami.

Każdy tom zawiera 5 działów:

1 Palcem po mapie - w którym zostały omówione regiony Włoch wraz z kulturą jedzenia
2 Z historią w tle - a w niej: oliwa i oliwki, sery, makarony, mięsiwa, warzywa, owoce morza, owoce, chleb, przyprawy, wina, kawa i desery.
3 Na talerzu - czyli o sposobach przyrządzania najpopularniejszych dań
Wokół stołu - o tradycjach biesiadowania, etykiecie i obyczajach kulinarnych
5 Przepisy: na przystawki, zupy, dania główne i desery. 




Ponieważ jestem łasuchem, lubię słodycze to w ramach uzupełnienia tej książki kupiłam "Ciasta i placki" z kolekcji kuchni włoskiej. W książce tej zaprezentowane zostały ciasteczka  tarty, torty, suflety, obwarzanki, musy, babki. Większość przepisów opatrzone został fotografiami nie tylko gotowego wypieku ale także instruktażowymi.

 



autor recenzji: własna,



środa, 24 lipca 2013

PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM...

Najlepsze w blogowaniu u jest to, że możesz z innymi dzielić się tym co kochasz, swoimi pasjami, najlepszymi przepisami i a także obwieścić światu, że samemu coś się wymyśliło. Ale blogowanie niesie również inne niespodzianki jak drobne nagrody w konkursach czy też inne niespodzianki.
I ja taki dostałam:

1. Karob w postaci melasy. Pyszny, słodki a jednocześnie zdrowy i nie tuczący. Nie mogłam się opanować dopadając do dużego słoika (a właśnie miałam otrzymać słoik ok 400g a tu niespodzianka po rozpakowani okazał się 800 g + 2 strączki naturalnego karobu) Dzięki taj niespodziance mogłam wykorzystać go do dużej liczby przepisów. Wygrana w konkursie zorganizowanym przez Mamę Alergika ( w listopadzie 2012), a ufundowane przez firmą Atakan.



 


2. Ciasteczka Belvity. Jako nagroda gwarantowana w konkursie ogłoszonym na durszlaku. 





3. Książki od wydawnictwa MUZA. Znalazłam sią wśród 10 osób wyróżnionych.