poniedziałek, 14 stycznia 2013

MOJE ŚNIADANIE

Nie jadam jakiś nadzwyczajnych śniadań. Ale obowiązkowym śniadaniem przed wyjściem do pracy i nie tylko, są płatki górskie z jogurtem lub mlekiem, wzbogacone o to co w danym momencie jest w moich zapasach: rodzynki, daktyle, słonecznik, orzechy kakao. Od niedawna wzbogacam również melasą karobową. Do tego typu śniadań tzn tylko samych płatków górskich niczym nie urozmaiconych, przekonał mnie jakieś 8, może więcej lat temu mój wuja,  który również w swoim środowisku rozpropagował tę formę śniadań.





Składniki na 1 porcję:

2-3 łyżek jogurtu (typu greckiego)
2 łyżki płatków górskich
2 łyżki otręb przennych
1 łyżka rodzynek
1 łyżeczka kakao
1 łyżeczka ziaren słonecznika
2-3 daktyle
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka melasy karobobowej (od niedawna ale nie obowiązkowo)

Wykonanie:

Do jogurtu dodajemy: płatki, otręby rodzynki, słonecznik, pokrojone daktyle i wszystko mieszamy. Potem dodajemy miód i melasę  Całość zostawiamy na jakieś 15 min (w tym czasie się szykuję do pracy), płatki namiękną i gotowe.

Smacznego 


autor: przepis własny

3 komentarze:

qwert123 pisze...

śniadanie do podstawa!:) a Twoje dzisiejsze bardzo dobre a przede wszystkim zdrowe

Justyna Bąk pisze...

też gustuje w tego typ śniadaniach płatki dostarczają energii na cały dzień:)

Camelia_) pisze...

Całkowicie się z wami zgadam, śniadań nie można pomijać. A takie naprawde syci mimo,że jest lekkie.