środa, 8 stycznia 2014

NOWOROCZNY TORT ORZECHOWY Z AJERKONIAKIEM (Palce lizać)

Chociaż tort ten gości u mnie od ok. pięciu lat, to dopiero udało mi się go opublikować. Przepis znalazłam w dodatku kulinarnym w jednej z gazet, które zbierała moja sąsiadka. Jest to jedyny przepis w, którym korzystam z gotowego dodatku w postaci kremu karpatkowego (Dr. Oetker-uważam za najlepszy-artykuł nie sponsorowany). Tort ten znalazł się w pierwszej trójce najlepszych tortów jakie wypiekam. Po prostu palce lizać, tym bardziej, że jestem fanką kremów budyniowych. Tort ten zamyka w sobie trzy pyszne smaki - orzechów-kremu budyniowego i ajerkoniaku. Z przepisu korzystam przy różnych okazjach, ale najczęściej wypiekam go z okazji świąt lub sylwestra. 

 

  


Składniki: 
  
BISZKOPT

 2 łyżki mąki pszennej 
2 łyżki mąki ziemniaczanej 
3 jajka 
100 g cukru 
2 łyżki gorącej wody 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 
200 g orzechów włoskich (posiekać)

KREM 

1 opakowanie kremu karpatka 
1/2 l mleka 
200 g masła 
2 łyżeczki kakao 
5 łyżek ajerkoniaku 
1 szklanka soku pomarańczowego ( nie obowiązkowo) 
1 szklanka śmietany kremówki   
1 opakowanie śmietanfixu 
1 łyżka cukru pudru 

Wykonanie 
Jajka, cukier, wodę ubijamy. Potem dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i 50 g orzechów. Coast wykładamy na okrągłą blachę ( u mnie o średnicy 26 cm) 
Pieczemy ok. 30 min w temp. 180*C. 

Krem karpatkowy przygotowujemy według opisu na opakowaniu. Studzimy. Letni łączmy z kakaem i ajerkoniakiem. Biszkopt przekrawamy na dwie części i przekładamy kremem. Smietanę ubijamy z cukrem pudrem i śmietanfixem, następnie smarujemy nią wierzch tortu. Na koniec posypujemy pozostałymi orzechami. 







Brak komentarzy: