wtorek, 25 listopada 2014

ZUPEŁNIE BYM ZAPOMNIAŁA...

W moim rodzinnym mieście odbyło się ponowne otwarcie Lidla i dzięki temu mogłam zdobyć upragnioną książkę "Pascal kontra Okrasa" czy jak kto woli "Okrasa kontra Pascal". 
104 przepisy dwóch kucharzy w jednym miejscu. Super. 
Przepisy dokładnie opisane i opatrzone wspaniałymi fotografiami. 
Wertując stronę za stroną ma się wrażenie, że jest się już tak doskonałym kucharzem jak Pascal czy Okrasa. 




O głównym celu wydania książki mówią sami autorzy: 

" Chodzi o to, żeby zmienić polska kuchnię i dodać do niej trochę europejskości- żeby gotować zdrowiej i przyjemniej! Żeby każda wizyta w kuchni nie była obowiązkiem tylko fajną przygodą.  
                                                                                                                 
                                                                                                                            Pascal Brodnicki

Polska kuchnia ma w sobie ogromny potencjał - trzeba tylko umieć wydobyć z niej wszystko, co najlepsze i najzdrowsze, a potem dodać do tego odrobinę wyobraźni. I ja mam na to przepis"

                                                                                                                            Karol Okrasa




Po krótkiej biografii autorów, książka otwiera przed czytelnikiem swoje wnętrze czyli spis treści.



Po stronie Oskara mamy: zupy i sałatki; lunche i przekąski; drób; danie na przyjęcia; grill and fun.
A po stronie Paskala zamieszczone zostały: mięso; makaron, kasza, ryż; ryba.
Nie zabrakło tu również przepisów na słodkości.




Dla tych co książki nie mają może być z początku mylne, że książka jest twardo podzielona na dwóch kucharzy, ale tak nie jest. Przepisy mieszają się ze sobą, tzn. przepisy Okrasy jaki i Pascala są w danym rozdziale.




Oprócz tego w książce znalazły się porady ułatwiające pracę w kuchni czy też zasady zdrowego grillowania.

2 komentarze:

szefowa-kuchni pisze...

Mam ją w swoich zbiorach, ale szczerze mówiąc nie korzystałam jeszcze z żadnego przepisu. Ale stroną Lidla inspiruję się regularnie. :)

Camelia_) pisze...

Ja miałam okazję wypróbować dwa przepisy Okrasy, które zawarte są w książce a pojawiły się w Lidlu jeszcze przed publikacją:-)