wtorek, 25 sierpnia 2015

WARSZTATY KULINARNE Restauracja "TOGA" , Poznań 15.08.2015




To już moje trzecie warsztaty kulinarne, które się odbyły w Todze w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku. Poprowadził je Pan Sebastian Gołębiewski, którego miałam okazję poznać na warsztatach dwa lata temu. Ich organizatorem była Agencja Rynku Rolnego. Kilka słów o produktach powiedział Pan Andrzej Bobrowski, Dyrektor Poznańskiego Oddziału. 


 



Produkty, z których gotowaliśmy to wołowina Highland i indyk z chowu zrównoważonego. 

Temat wołowiny Highland przyciągną mnie na warsztaty pomimo upałów. 

Bydło Highland żywi się jedynie tym co rośnie na pastwisku, dzięki temu ich mięso jest wyjątkowo delikatne i kruche, zawiera dużo mniej tłuszczu i cholesterolu niż „zwyczajna wołowina”. W żywieniu nigdy nie stosujemy pasz treściwych, kukurydzy, GMO, antybiotyków ani hormonów wzrostu. Wzrost zwierząt jest wolniejszy, niż tych opasanych przemysłowo, ale ich mięso jest nieporównywanie smaczniejsze i zdrowsze. Zwierzęta przebywając cały czas na świeżym powietrzu, żywiąc się jedynie trawą, koniczyną, ziołami, obgryza pędy i korę drzew, a zimą dokarmiane jest sianem i sianokiszonką.  Są ciągłym ruchu nabierają tkanki mięśniowej zamiast obrastać tłuszczem. 


 

Uczestnicy warsztatów podzielili się na dwie grupy, by móc w ten sposób przygotować więcej dań i więcej się nauczyć. Przy moim stole nie zabrakło oczywiście blogerów kulinarnych. Na samym początku przygotowaliśmy mini kanapki z mięsem wołowym i ogórkiem w occie, sałatkę "Cezar" ale w wersji zmodyfikowanej, bo z indykiem, jabłkiem i serem Bursztyn. 
Później na ogień poszło risotto przygotowane na szpiku wołowym z szafranem podane z wołowiną. 

 
Przystawka

 

 
Smażenie piersi z indyka do sałatki 

 

Przygotowywanie jabłka do sałatki: pokrojone jabłka dobrze jest zamoczyć w wodzie z lodem, wtedy one stają się bardziej chrupkie i nie są takie miękkie, później też ciemnieją.


  
Sałatka "Cezar"  

 

Risotto przygotowywane na maśle, białym winie i wywarze wołowym z dodatkiem szpiku wołowego z dodatkiem szafranu.


 
Czas pokroić mięso.  


 

Risotto podane. 


 
Zmagania przy drugim stole. 

 





A co najbardziej przypadło mi do gustu to: risotto, sałatka "Cezar" oraz wołowina z salsą z krewetkami. 
I do czegoś muszę się przyznać. Choć żyję ponad trzydzieści lat to pierwszy raz jadłam krewetki, pyszne. 




I musze przyznać, że z każdych warsztatów wychodzę z nowymi doświadczeniami i smakami, ponieważ wiele rzeczy mam możliwość pierwszy raz spróbować na spotkaniu i wprowadzić je do mojego menu.








3 komentarze:

StudentsKitchen pisze...

Absolutnie pyszne warsztaty. :) Ciekawi mnie smak risotto. :)

najsmaczniejszy.com.pl pisze...

Risotto było robione normalnie, ale z dodatkiem szpiku z kości wołowych, Było trochę tłustsze i trochę bardziej kremowe. Trzeba było się ostro nakręcić. :) Do tego była naprawdę genialna pieczeń.

Camelia_) pisze...

Pieczeń naprawdę genialna. I tak jak pisze najsmaczniejszy- Risotto kremowe ale i mocno szafranowe. Ja pokusiłam się o dokładkę.:-)